Karpacz - Koszalińskie przyjazdy.

Bardzo lubię wypoczynek w Karpaczu. Droga z Koszalina, może nie jest krótka, ale zawsze z wielkim przejęciem jadę nawet na 3 dni w góry. Na swoją bazę, najczęściej wybieram Pokoje Gościnne - Małgorzaty Trybuchowskiej - Łabęckowskiej na ulicy Kosmonautów Polskich 59 A. Wędrówkę rozpoczynam jeszcze w dniu przyjazdu do Karpacza, bo najczęściej jestem na miejscu już w godzinach rannych. W piątkowy ranek, po nocy za kółkiem najczęściej mam taki rozruch. Idę przez Bierutowice na Czoło. Tam jest piękny widok na kotły polodowcowe i Śnieżkę. Następnie przechodzę Przełączkę kierując się do kaplicy św. Anny i Dobrego Źródła. Po siedmiu kółkach wokół kaplicy, schodzę na Przełęcz 640 i zaczynam wspinaczkę na Patelnię. Jest to niezwykła skała, myślę, że przebywanie na niej jest bardzo zdrowe, ale co za dużo to niezdrowo. Pędzę teraz przez Przełączkę i szlakiem czerwonym osiągam Karpacz Biały Jar. W sobotę obowiązkowo zawsze jest Śnieżka różnymi wariantami. Niedzielny wyjazd do domu poprzedzam spacerem do Łomniczki. Pa, pa
Karpacz do zobaczenia.
Zobacz również: