Hotel - Włoskie wakacje fiatem seicento.
Wspaniałe są południowe Włochy, a Sycylia jest podobno całkiem wychodząca z wszelkich kanonów. Jest hyper niezwykła. Jechaliśmy z Polski od Wrocławia. Przez noc dotarliśmy do Wenecji, a potem auto na parking i tramwajem wodnym do Wenecji. Po zwiedzeniu miasta na wodzie pojechaliśmy z zapałkami w oczach do Rimini, a tam hotel adria tico. Koszty takie normalne włoskie. Rano do San Marino, które zwiedziliśmy dosyć dokładnie, Bari i nad ranem dotarliśmy do przeprawy promowej na Sycylię. Zamiast spędzać po trzy - cztery godziny w hotelach kimaliśmy do rana w samochodach. Promem do Messiny, potem w poprzek wyspy do Geli, a następnie na wschód do Marina di Ragusa.
Hotel Del Sol z własną plażą był rewelacyjny. Poza plażą i spacerami po miejscowości byliśmy w Agrigento i Palermo. Innym razem w Ragusie, a także w Pozzallo. W Marina di Ragusa były najbardziej na południe położone hotele na wyspie. Byliśmy na podobnym równoleżniku jak leży Tunezja. Wracając zdobyliśmy Etnę, Pompeje, Rzym i Florencję.