Sopot - powtórne przybycie
Ostatnim razem, kiedy byłem w Sopocie byłem jeszcze w ogólniaku. Przypominam sobie, że nasza wycieczka klasowa bardzo się nam wszystkim spodobała, a samo miasto bardzo urocze. Moja żona z Sopotem też ma jakieś wspomnienia, więc postanowiliśmy wybrać się tam na wczasy. Hotel, w którym byliśmy był cholernie drogi, ale cóż, na odrobinę luksusu też musimy sobie pozwolić. Wypoczynek udany, naładowaliśmy porządnie akumulatory, tylko zbyt doskwierał nam tłok. Nie lubię małych i odludnych miejsc, ale samo wejście na Monciak po południu, kiedy wszyscy złażą z plaży to naprawdę wyczyn. Nienawidzę komuś deptać po piętach i nienawidzę, gdy ktoś mi depcze, więc jeśli chodzi o nasze po plażowe spacery, to na Monciak tylko raz, do osławionego Spatiffu. Sopot jest naprawdę piękny. Dniami oczywiście plażowanie, a wieczorami najczęściej drink w pubie
Sopot, albo Marynarskim. Z tego, co by można polecić do zwiedzenia, to oczywiście Opera Leśna i oczywiście stary gród, z XI wieku. A molo romantyczne, szczególnie tak koło dziesiątej, gdy robi się ciemno.