konferencje - Wrażenia ze szkolenia w Niechorzu

Gdy dowiedziałam się, że szef wyznaczył właśnie mnie na wyjazd na konferencje do Niechorza byłam wręcz załamana. Ciągle zadawałam sobie pytanie, dlaczego to właśnie ja muszę tam jechać. Mam dwuletnie dziecko, a znalezienie opiekunki na pełne trzy dni wcale nie jest banalne. Nie miałam jednak wyboru. Przecież nie mogłam szefowi odmówić uczestnictwa w tych konferencjach. Synka podrzuciłam do mamy, a sama spakowałam najpotrzebniejsze rzeczy i pojechałam do Niechorza na
konferencje. Okazało się, że mój bunt i niechęć do wyjazdu były w pełni zbędne. Oprócz tego, że dowiedziałam się wielu nowości ze świata rynku oraz handlu, z zaciekawieniem słuchając wykładów samych specjalistów, to jeszcze niesamowicie odpoczęłam. A synek okazał się nadzwyczajnie grzeczny i stęskniony. Z pewnością udział w tej konferencji zrobił mi dobrze.
Zobacz również: